Oto kolejny przykład kłamstw dyrektorki miejskiego schroniska z ulicy Marmurowej w Łodzi. W poprzedniej informacji na ten temat pt. „Dyrektorka z Marmurowej kłamie” z dnia 24.08.2012, wykazaliśmy , że dyr. Bogumiła Skowrońska-Werecka kłamie opowiadając publicznie, że wydaje psy bezpłatnie tylko na podstawie umowy adopcyjnej. Ostatnio widać już zastosowanie pewnych środków ostrożności po informacjach o złodziejstwie w schronisku. Całą wpłatę 51 zl. potwierdzono na jednym kwicie. Dziś przedstawiamy rachunki obrazujące w jaki sposób rozliczano pobierane pieniądze za adoptowanego psa nieco dawniej . (Pani Anna zezwoliła na ujawnienie jej danych osobowych). Państwo Anna i Wiesław wpłacili w schronisku 51 złotych i otrzymali dwa pokwitowania. Pierwsze na kwotę 1 zł. z adnotacją sprz. psa, czyli adopcja za złotówkę. Ale już w drugim pokwitowaniu na 50 złotych jako nazwę należności wpisano tajemnicze „wpł”. I uprzedzając pokrętne tłumaczenia B. Skowrońskiej, nie było mowy o jakiejkolwiek dobrowolnej wpłacie na rzecz schroniska, bo jak twierdzą pani Ania i pan Wiesław oraz wiele innych osób, od dokonania tej wpłaty uzależnione było wydanie adoptowanego psa. Ciekawe czy istnieje nadal bloczek kopii pokwitowań na te „wpł”. To, jak i cały stan finansów schroniska sprawdzą niewątpliwie stosowne służby, szczególnie że doszło do poważnych malwersacji schroniskowych funduszy. Piszemy o tym między innymi w informacji pt. „Złodziejstwo w schronisku na Marmurowej” z dnia 02.08.2012.
Rozżalenie Anny i Wiesława jest tym większe, że ich owczarek „Czarny” zaadoptowany ze schroniska okazał się być chory. Oczywistym w takim przypadku wydaję się, że jego bezpłatnym leczeniem powinni zając się lekarze w schronisku. Tutaj poradzono im jednak udanie się do prywatnego gabinetu weterynaryjnego, w którym „przypadkowo” praktykuje pani doktor ze schroniska na Marmurowej. Właściciele chcieli ratować swojego pupila, płacili więc duże kwoty za wizyty i leczenie, a z psem było coraz gorzej. Wreszcie poradzili się innego specjalisty, a ten po badaniach m.in. usg orzekł, że Czarnego toczy rozległy nowotwór organów wewnętrznych, nie ma dla niego żadnego ratunku i żeby ulżyć jego cierpieniom należałoby poddać go eutanazji. Anna i Wiesław, gdy pies już poważnie cierpiał zdecydowali się na to. Boleśnie przeżyli stratę przyjaciela, ale znów postanowili przyjąć pod swój dach i zaadoptować psa. Wybrali u nas w Wojtyszkach, piękną i miłą sunię o czym piszemy w dzisiejszej informacji pt.„Po owczarkę przyjechali do Wojtyszek”.
I na koniec jeszcze sensacyjna informacja z ostatniej chwili. Otóz nadeszła pomoc w kolportowaniu naszych informacji ze strony , z której nigdy byśmy się tego nie spodziewali. Głośno już jest "na mieście". że dyrektor Skowrońska gania "po ludziach" z wydrukami powielonych informacji na swój temat zamieszczonych na nasze stronie, żaląc się jakaż to krzywda ją spotyka. No cóż, gdy grunt pali sie pod nogami to trudno spokojnie ustać w miejscu i wykonuje sie wiele rozpaczliwych i dziwacznych podrygów.
| Imie: | 982061600048416 |
| Płeć: | samica |
| Wiek: |
Żywiołowa, silna, pręgowana sunia z piękną białą krawatką.
Potrafi ładnie chodzić na smyczy i na li...
| Imie: | 982061600046977 |
| Płeć: | samiec |
| Wiek: | ok 1 roku |
Młody, wesoły i bardzo energiczny pies.
Chodzi na smyczy. Akceptuje inne psy.
| Imie: | 982061600043411 |
| Płeć: | samiec |
| Wiek: | ok 2 Lata |
Duży, żywiołowy, przyjazny pies. Musi się dużo wybiegać. Akceptuje inne psy.
więcej...| Imie: | 982061600049844 |
| Płeć: | samiec |
| Wiek: |
Malutki, kochany, uroczy piesek. Przywiązuje się do swojego opiekuna i przy nim odważniej poznaje ni...
więcej...